Translate

14.04.2017

Jajka styropianowe na Wielkanoc/Handmade decorated styofarm eggs


                   Na szybko zdjęcie moich wielkanocnych jajek ze styropianu. 3 Pomalowane złotą farbą i udekorowane cekinami a 2 z poprzednich świąt - te "koronkowe". Widzieliście je na  Wielkanoc 2016



25.03.2017

I wdepnęła baba w Instagrama!/My Instagram account- see whats new.


                       No i stało się! Albo jeszcze lepiej- stało się ponownie- założyłam nowe konto na Instagramie- ulubionym portalu współczesnego "tech-człowieka". Dlaczego nowe skoro nikt o nim nie wiedział?  Hmmm....... bo poprzednie zlikwidowałam niedługo po założeniu. Co to za głupota móc się zalogować z kompa ale bez możliwości wrzucania zdjęć ??? Ciągła inwigilacja- kiedy się logujesz i co przeglądasz. Tylko do tego się sprowadza "możliwość" korzystania z tego portalu na komputerze. Właściwie nie wiem po co to zrobiłam skoro i tak marnie mi idzie "rozsławianie" blogów,  których nikt nie czyta, ale skoro jest tam 1/8 populacji świata (podobno 1 mld użytkowników)- to może dzięki "reklamie" uda mi się pozyskać kolejnych czytelników, którzy tak jak ja lubią ponarzekać na otaczająca rzeczywistość?
                 Nie zamierzam, wrzucać tam 2 tyś zdjęć (bo ok. tyle się nazbierało przez 5 lat blogowania!) ale z pewnością umieszczę tam tematycznie zarówno fotki biżuterii, sesje lalkowe, miniatury jakie powstały z modeliny, grafiki i rysunki publikowane na blogu oraz nowości- sentencje czyli moje powiedzonka, motta życiowe i inne frazesy, które mi ślina na język przyniesie. Ponadto będą tam zdjęcia typu flatlay ( przedmioty przedstawione z lotu ptaka) oraz zdjęcia plenerowe. Właściwie to będzie najpierw zbiór moich dotychczasowych wykonów, ale z czasem będę tam dodawać nowe rzeczy, które oczywiście będę też publikowała na blogach.
                 Nie spodziewam się boomu obserwatorów, ale miło by było gdyby ktoś z moich "wiernych" czytelników zechciał mnie tam podpatrywać.
P.S Właściwie to nie wiem czy śmiać się czy płakać bo po 15 min od utworzenia konta zyskałam 3 obserwatorów, pomimo że wrzuciłam tam tylko suchą informację o sobie. Jak wrzuciłam 1sze zdjęcie to już 2je się wykruszyło, więc zastanawiam się czy poprzednio ściągnęła ich magia mojego nicka @besu_monikademi czy fakt że zaobserwowałam 2 popularne fashionistki?

Na koniec mój pierwszy instagramowy post i życiowa sentencja:



22.03.2017

Co można zobaczyć udając się na wycieczkę po mieście?/Street art and interesting things from Lublin


                     W mieście można zobaczyć wiele interesujących rzeczy jak np.
  • ciekawe murale:

Lublin ul. Koryzonowej ("Pekin")
Lublin ul. Balladyny (lub pokrewna- ale jakaś ze sławnej powieści polskiego wieszcza)
mural w Janowie Lubelskim niedaleko dworca PKS
  • Ciekawe samochody (jakby ktoś niedowidział z powodu złej jakości zdjęć to informuję że są na nich m.in podrasowane Maluchy):

Autobus zabytkowy- Ogórek


Cudo z Galerii
  •  ciekawe obiekty "architektoniczne":



  •  ciekawe okazy fauny:


  • ciekawe przejawy ludzkiej twórczości:


  • ciekawe wystawy w galeriach handlowych:



  • ciekawe informacje:




16.03.2017

Przeszłe banery na mój blog- przegląd twórczości/My Blog banners part.III


                 
                    Przypominałam sobie, że w  minionych latach (bodajże 2-3) popełniłam kilka wersji głównego banera na bloga. Chwila przypomnienia.... tak by nie powtarzać tych samych motywów.


Banery obecne na blogu przed podziałem na 2 tematycznie różne blogi: (niestety kolejności nie pamiętam)


Banery na  besu- design.blogspot.com


Banery na  besudolls.blogspot.com 


Który Wam się podoba najbardziej?

21.02.2017

Ko(s)miczne ceny w sklepach spożywczych/Strange prices in stores


                  Czasami robiąc zakupy w hipermarketach i dyskontach spożywczych natrafiam na naprawdę "ko(s)miczne" ceny. Przykład poniżej to "przecena", której de facto  nie było- bo co to za przecena z 4,99 zł na 4,99 zł?  Wiem, że tego tak wyraźnie nie widać na zdjęciu ale to zaznaczone w czerwonym kółku to "stara" cena a więc poprzednie 4,99zł.


                

                     Cena za paprykę. Pod spodem (brak na zdjęciu) "tona" papryki a u góry napis- po jednej stronie 6,99 zł za kilo a po 2giej  6,99 zł za sztukę. To w końcu ile? Za kilka czy za 1?



                  Hitem, są również ujemne ceny w jednym z marketów (niestety posiadam tylko 1 zdjęcie, bo 2gie zeżarło). Ciekawe jaka jest rzeczywista cena? Może to 100-95,93 zł czyli 4,07 zł? (no wiecie od 100% odjąć)?




Z jakimi "ko(s)micznymi" cenami Wy się spotkaliście?

 

13.02.2017

Unikalna bransoletka na Walentynki- czerwień, metal i perły/Handmade red bracelet for Valentines Day 2017


                  Jakoś nie mam weny do tworzenia biżuterii, ale wczoraj zmajstrowałam bransoletkę ze sztucznych mini perełek w kolorze czerwonym oraz kremowym, plastikowych mlecznych koralików z zestawu Hello Kitty oraz metalowych przekładek. Wyszło całkiem przyzwoicie i chociaż nie powala na kolana to się naharowałam przy niej jakieś 2 godziny (kilka razy przecinałam związaną gumkę bo kompozycja nie pasowała).
To moja propozycja na #walentynki.








15.01.2017

#badchoicebyBesu - Greckie speciały i kosmetyki, które cudów nie czynią



                      Dzisiaj przedstawiam kolejną porcję produktów z zakupem, których warto się wstrzymać. Trochę czasu zajęło mi pisanie tego posta bo w między czasie dodawałam te biżuteryjne, robione na świeżo a ten biedaczek tak się odświeżał i odświeżał od kilku miesięcy. Właściwie to nie pamiętam za dokładnie wszystkich felerów omawianych tu produktów (zbyt długo zwlekałam z tym postem) ale to co mi się przypomniało odnośnie do nich, przedstawiam poniżej.

Zaczniemy od "świeższych" produktów:

 
  • Majonez warzywny Valsoia CondiSoia 150 ml- cena ok. 12 zł (w promocji 4 zł!- gdy się kończy termin). Dostępność hipermarkety (Carrefour).
skład: olej słonecznikowy, ekstrakt sojowy (woda, soja), dekstroza, cukier, sok jabłkowy, ocet, odtworzony sok cytrynowy, sól, musztarda (woda, gorczyca, ocet, sól, przyprawy, naturalne aromaty), regulator kwasowości: kwas mlekowy, skrobia modyfikowana, substancja zagęszczająca: guma ksantanowa, barwnik: karoteny, aromat.
Jedyną zaletą tego produktu jest to, że jest alternatywą dla wegan chcących "przypomnieć sobie" smak majonezu. Ten produkt nie ma nic wspólnego ze smakiem tradycyjnego majonezu! Jest kwaśny pomimo dodatku cukru (mamy tu cukier x2- dekstrozę i zwykły cukier) i zabija smak każdej kanapki. Kolor i konsystencja zbliżone do tradycyjnego "jajkowego" majonezu ale nic poza tym. Dobrze że kupiłam go w promocji za ok.4 zł (termin się kończył), bo w regularnej cenie - 12 zł, nigdy bym nie kupiła tego badziewia. Weganom radzę pokombinować w domu ze składnikami na majonez a od tego "octem trąconego produktu" trzymać się jak najdalej! Zupełnie niezjadliwy!

  • Maseczka do twarzy Eveline New Hyaluron 7 ml- cena ok. 2 zł -3. Dostępność hipermarkety, sklepy kosmetyczne.
skład: aqua/water, sodium hyaluronate, betine , propylene glycol, acacia seyal gum (przyp.Besu- to jest ten słynny kolagen, w tym produkcie), xanthan, carrageenan, glucose, glicerin, peg-40 hydrogenated castor oil, maulus domestica fruit cell culture extract, lecithin, polysorbate 20, peg-20 glyceryl laurate, tocopherol, linoleic acid, retinyl palmitate, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, triethanolamine, panthenol, allantoin, dmdm hydantoin, benzoic acid, sorbic aid, phenoxyethanol, parfum.
Zacznę od tego że kupiłam 2 maseczki z 2ch rożnych linii od Eveline i o kurczaken! o takim samym składzie! Właściwie to ten sam produkt wrzucony w 2 różne serie i każdy opatrzony rozmijającym się z prawdą napisem.  Na jednej bykiem stoi napis "że zawiera kolagen" tylko nie dodali że roślinny! Laik gotów byłby pomyśleć że pochodzenia zwierzęcego jak to zwykle z kolagenem bywa. Na drugiej zaś napisali że w skład "siateczki liftingującej wchodzi kolagen roślinny Acacia". Żeby nie było- skład jest identyczny tak więc kolagen w obu przypadkach roślinny ale gdyby nie moja zdolność rozpoznawania składników inci (przynajmniej niektórych) w składzie produktu, to bym nigdy nie kupiła tej drugiej maseczki. Więcej dywagacji o tym zagadnieniu w którymś z kolejnych postów, a dzisiaj tylko o tym że żadnego wygładzenia ani wypełnienia zmarszczek nie zauważyłam. Maseczka ma formę żelu i dobrze się zmywa ale co do efektu to ani nawilżenia ani odmłodzenia nie zauważyłam. Są lepsze maseczki "przeciwzmarszczkowe" a ta to szumne i niespełnione obietnice producenta.

  • Pasta z pieczoną papryką i serem  Feta ChNP i  serem Myzithra Deluxe- cena ok.4 zł za 190 g (200 ml). Ja upolowałam na wyprzedaży za ok.1,99 zł, dostępność: dyskonty spożywcze Lidl.
skład: 35,8 % pieczona papryka, 18,8% sera Feta ChNp, 19% Ser serwatkowy Myzithra, pasta z zielonych oliwek (zielone oliwki, sól, regulator kwasowości: kwas cytrynowy), oliwa z oliwek najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia, sól, cukier, ocet winny, ocet balsamiczny (ocet winny, moszcz winogronowy), glukoza, koper, regulator kwasowości: kwas cytrynowy.
Niestety smak odbiegał od wyobrażonego przeze mnie. Przypominał "wymiociny"- chyba za sprawą osławionego sera! Po produkcie Deluxe spodziewałam się więcej tymczasem dostałam pastę z mini grudkami sera i o smaku odstręczającym od jedzenia. Nie polecam (chyba że amatorom  trudno jadalnych  rzeczy).




  • Receptury Agafii- krem na dzień  do 35 lat, Zatrzymanie młodości  -cena ok.15-20 zł (w zależności od sklepu), dostępność: sklepy z kosmetykami eko i zdrową żywnością, sklepy zielarskie, stoiska w galeriach handlowych.
skład: Aqua with infusions of organic extract of Angelica Archangelica, Rosa Daurica Pallas Extract, Phellodendron Amurens Extract, Coco-Caprylate/Caprate, Cetearyl Alcohol, Organic Butyrospermum Parkii, Glycerin, Cetearyl Glucoside, Sodium Stearoyl Glutamate, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Olea Europaea Oil Unsaponifiables, Crambe Abyssinica Seed Oil, Meadowfoam Estolide, Rubus Chamaemorus Extract, Ribes Aurum Seed Oil, Malva Alcea Extract, Tocopherol, Disodium Ruthinyl Disulfate, Glyceryl Linoleate, Clyceryl Oleate, Inositol, Ascorbic Acid Polypeptide, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic Parfum, Limonene. .
Właściwie to taki nic nie robiący krem. Trochę cięższy, świeci się skóra po nim (mam tłustą), nie nawilża jakoś spektakularnie. Pewnie byłby dobry dla cery bezproblemowej w przedziale 15-20 lat. Na pewno nie dla 35+. Duży plus za naturalne ekstrakty ale krem "anti- ageing" powinien przynajmniej dobrze nawilżać żeby nie uwidaczniać zmarszczek a ten tego nie robi.


  • Czekoladka Dolfin, mleczna z  Masala Chai- cena ok. 4 zł za 30 g (mała). Ja upolowałam na wyprzedaży za ok.1,99 zł, dostępność: delikatesy Alma 
skład: cukier, miazga kakaowa, masło kakaowe, pełne mleko w proszku, masala chai (pieprz, imbir, cynamon, kardamon, goździki), emulgator: lecytyna sojowa, naturalna wanilia.
Właściwie to szoku nie było! Myślałam że będzie to najwyższej klasy czekolada a wcale nie różniła się smakiem od marketowych, no może poza tym że była trochę bardziej pikantna- zasługa przypraw. Nie smakowała jak pełno mleczna czekolada i właściwie to byłam bardzo rozczarowana że nie jest lepsza biorąc pod uwagę cenę "zwykłej tabliczki" ok. 10-15 zł!

  • Kawa mrożona Opti Life-cena ok.4 zł za 0, 5 l . Ja upolowałam na wyprzedaży za ok.2,79 zł, dostępność: delikatesy, hipermarkety.
skład: mleko, woda, ekstrakt kawy naturalnej, cukier, stabilizator - karagen
Ta "kawa" to jakieś nieporozumienie! Gorzka i smakuje jak witamina C rozpuszczona w wodzie, abo Calcium do rozpuszczania. Zero smaku kawy i pomimo obecności cukru, nie jest wcale słodka! Totalna pomyłka i nigdy więcej nie kupie tego badziewia. Nie wiadomo nawet ile wynosi ten ekstrakt kawy 0,000001%? Wolę już kawę z Biedronki za 1.99 zł- ta przynajmniej smakuje jak kawa z mlekiem!

  • Sos pomidorowy do makaronu H&H (Hellenic Heritage) z serem feta- cena ok.12 zł za 280g. Ja upolowałam na wyprzedaży za ok.2,99 zł (zbliżał się koniec terminu przydatności), dostępność: delikatesy Alma   
skład: naturalny, ale go nie pamiętam i nie mam od kogo spisać bo właśnie zlikwidowali Almy w Lublinie!
Może i pochodzi z Grecji i ma naturalny skład ale smak tragiczny! Jakbym jadła koncentrat pomidorowy i to totalnie zagęszczony i strasznie kwaśny !

  • Green Hills herbatka smakowa w piramidkach 40 g- cena ok.2 zł. dostępność: dyskont spożywczy: Biedronka
skład: skórka pomarańczy 22%, aromaty, cynamon, kwiat hibiskusa, korzeń prażonej cykorii, liść jeżyny, owoc jabłka, kwiat rumianku,korzeń lukrecji, imbir, goździki 4%, regulator kwasowości-  kwas cytrynowy.
Niestety herbatka jest dla mnie za mocna- zbyt naładowana ostrymi przyprawami i nie mogę znieść jej smaku. Piramidka sama w sobie to całkiem fajne rozwiązanie.


Na dzisiaj  będzie na tyle. Jak to się mówi "stay tuned" bo następne pomyłki czekają na obsmarowanie!


30.12.2016

Podsumowanie roku 2016


Podsumowując gorzki rok 2016 stwierdzam że mam już dość! 
             Mam dość beznadziei, brzydoty zewnętrznej, biedy, braku perspektyw na przyszłość i toksycznej rodziny w której tkwię bo nie mam dokąd pójść. Nie chcę się już łudzić, budzić i marzyć o lepszym życiu, którego i tak nie będę nigdy mieć. Po prostu niektóre marzenia się nie spełniają, albo nie spełniają się niektórym ludziom. Niestety ja znalazłam się wśród takich, którzy całe życie mają pod górkę. Nie wiem czy to kwestia złego urodzenia, wadliwej genetyki czy środowiska, w którym przyszło mi egzystować? Wiem że wolałabym na zawsze pozostać w sferze marzeń i wegetować jak warzywo niż mierzyć się z przeciwnościami losu zachowując pełną świadomość tego że nic się w moim życiu nie zmieni na lepsze.               
            Kolejny rok będzie tak samo frustrujący jak poprzednie. Jak każdy rok od ponad 7 lat! 1 stycznia nie będzie lepszy niż 31 grudnia. I tak w kółko aż się bardziej zestarzeję, rozchoruję i umrę w samotności.
Nie mam siły się łudzić marzeniami. Nie mam ochoty dłubać, kleić, lepić itd. To "hobby" zaczyna mnie coraz bardziej wkurzać. Żeby jeszcze ktoś docenił mój wkład w tę "sztukę"!
           Po co i dla kogo to robię? Bo nie po to żeby leżało i zagracało i tak zawaloną już rupieciami szafę a za 1 zł żal oddać bo się przyłożyłam trochę do roboty. Zresztą to nie Chiny i za 1 zł nie kupię obiadu!

           Oto wybrane "dzieła", które powstały w minionym roku. Po co to nie wiem, ale mam nadzieję że to będzie ostatni rok mojej ułudy. Trzeba spojrzeć trzeźwym okiem na rzeczywistość (choć jestem abstynentem) i dać sobie spokój z tym g....






Do zobaczenia niebawem, bo materiału na dalsze posty jeszcze trochę pozostało.... 

28.12.2016

Świąteczne breloki z modelinowymi łakociami na święta/Handmade Christmas and Winter keychains with gingerbreads from polymer clay


                 Jak co roku także i w tym również, musiałam zrobić parę świątecznych breloków. Nie wiem po co bo i tak będą leżeć do następnych świąt albo i dłużej, ale chciałam znowu się sprawdzić na polu modelinowych pierniczków. Jest trochę lepiej niż zazwyczaj bo tym razem polewa wyszła przynajmniej bez grudek i w mocnym białym kolorze, ale ciągnęła się niemiłosiernie! Pomimo obcowania z Liquid Fimo ponad 3 lata, nadal nie ogarniam tej substancji. Nie miałam odpowiedniego koloru modeliny (nawet po łączeniu kolorów) dlatego pierniki wyszły czekoladowe a nie w pięknym cynamonowym kolorze. Coraz bardziej mnie wkurza to "za miękkie" Fimo a alternatywy przystępnej cenowo żadnej!
                 Dam sobie spokój, bo i tak nigdy nie dogonię tych najlepszych. Tych bubli i tak nikt nie chce a na robienie nowych nie mam ochoty bo i tak będzie to samo- dużo towaru i 0 zbytu. No chyba że zrobię wyprzedaż po 1 zł. Może ktoś kupi łaskawie choć 1 produkt.


                  Tak czy siak zgłaszam brelok na wyzwanie grudniowe w Modelina Moje Hobby. Choć i tak "zimowe breloczki z  pierniczkami" to temat oklepany i nudny. Mam nadzieję że wygrają ci, którzy nie myślą w zimie tak schematycznie jak ja. Powodzenia!


Ten 1szy zgłaszam na wyzwanie









Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka