Translate

13.02.2017

Unikalna bransoletka na Walentynki- czerwień, metal i perły/Handmade red bracelet for Valentines Day 2017


                  Jakoś nie mam weny do tworzenia biżuterii, ale wczoraj zmajstrowałam bransoletkę ze sztucznych mini perełek w kolorze czerwonym oraz kremowym, plastikowych mlecznych koralików z zestawu Hello Kitty oraz metalowych przekładek. Wyszło całkiem przyzwoicie i chociaż nie powala na kolana to się naharowałam przy niej jakieś 2 godziny (kilka razy przecinałam związaną gumkę bo kompozycja nie pasowała).
To moja propozycja na #walentynki.








15.01.2017

#badchoicebyBesu - Greckie speciały i kosmetyki, które cudów nie czynią



                      Dzisiaj przedstawiam kolejną porcję produktów z zakupem, których warto się wstrzymać. Trochę czasu zajęło mi pisanie tego posta bo w między czasie dodawałam te biżuteryjne, robione na świeżo a ten biedaczek tak się odświeżał i odświeżał od kilku miesięcy. Właściwie to nie pamiętam za dokładnie wszystkich felerów omawianych tu produktów (zbyt długo zwlekałam z tym postem) ale to co mi się przypomniało odnośnie do nich, przedstawiam poniżej.

Zaczniemy od "świeższych" produktów:

 
  • Majonez warzywny Valsoia CondiSoia 150 ml- cena ok. 12 zł (w promocji 4 zł!- gdy się kończy termin). Dostępność hipermarkety (Carrefour).
skład: olej słonecznikowy, ekstrakt sojowy (woda, soja), dekstroza, cukier, sok jabłkowy, ocet, odtworzony sok cytrynowy, sól, musztarda (woda, gorczyca, ocet, sól, przyprawy, naturalne aromaty), regulator kwasowości: kwas mlekowy, skrobia modyfikowana, substancja zagęszczająca: guma ksantanowa, barwnik: karoteny, aromat.
Jedyną zaletą tego produktu jest to, że jest alternatywą dla wegan chcących "przypomnieć sobie" smak majonezu. Ten produkt nie ma nic wspólnego ze smakiem tradycyjnego majonezu! Jest kwaśny pomimo dodatku cukru (mamy tu cukier x2- dekstrozę i zwykły cukier) i zabija smak każdej kanapki. Kolor i konsystencja zbliżone do tradycyjnego "jajkowego" majonezu ale nic poza tym. Dobrze że kupiłam go w promocji za ok.4 zł (termin się kończył), bo w regularnej cenie - 12 zł, nigdy bym nie kupiła tego badziewia. Weganom radzę pokombinować w domu ze składnikami na majonez a od tego "octem trąconego produktu" trzymać się jak najdalej! Zupełnie niezjadliwy!

  • Maseczka do twarzy Eveline New Hyaluron 7 ml- cena ok. 2 zł -3. Dostępność hipermarkety, sklepy kosmetyczne.
skład: aqua/water, sodium hyaluronate, betine , propylene glycol, acacia seyal gum (przyp.Besu- to jest ten słynny kolagen, w tym produkcie), xanthan, carrageenan, glucose, glicerin, peg-40 hydrogenated castor oil, maulus domestica fruit cell culture extract, lecithin, polysorbate 20, peg-20 glyceryl laurate, tocopherol, linoleic acid, retinyl palmitate, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, triethanolamine, panthenol, allantoin, dmdm hydantoin, benzoic acid, sorbic aid, phenoxyethanol, parfum.
Zacznę od tego że kupiłam 2 maseczki z 2ch rożnych linii od Eveline i o kurczaken! o takim samym składzie! Właściwie to ten sam produkt wrzucony w 2 różne serie i każdy opatrzony rozmijającym się z prawdą napisem.  Na jednej bykiem stoi napis "że zawiera kolagen" tylko nie dodali że roślinny! Laik gotów byłby pomyśleć że pochodzenia zwierzęcego jak to zwykle z kolagenem bywa. Na drugiej zaś napisali że w skład "siateczki liftingującej wchodzi kolagen roślinny Acacia". Żeby nie było- skład jest identyczny tak więc kolagen w obu przypadkach roślinny ale gdyby nie moja zdolność rozpoznawania składników inci (przynajmniej niektórych) w składzie produktu, to bym nigdy nie kupiła tej drugiej maseczki. Więcej dywagacji o tym zagadnieniu w którymś z kolejnych postów, a dzisiaj tylko o tym że żadnego wygładzenia ani wypełnienia zmarszczek nie zauważyłam. Maseczka ma formę żelu i dobrze się zmywa ale co do efektu to ani nawilżenia ani odmłodzenia nie zauważyłam. Są lepsze maseczki "przeciwzmarszczkowe" a ta to szumne i niespełnione obietnice producenta.

  • Pasta z pieczoną papryką i serem  Feta ChNP i  serem Myzithra Deluxe- cena ok.4 zł za 190 g (200 ml). Ja upolowałam na wyprzedaży za ok.1,99 zł, dostępność: dyskonty spożywcze Lidl.
skład: 35,8 % pieczona papryka, 18,8% sera Feta ChNp, 19% Ser serwatkowy Myzithra, pasta z zielonych oliwek (zielone oliwki, sól, regulator kwasowości: kwas cytrynowy), oliwa z oliwek najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia, sól, cukier, ocet winny, ocet balsamiczny (ocet winny, moszcz winogronowy), glukoza, koper, regulator kwasowości: kwas cytrynowy.
Niestety smak odbiegał od wyobrażonego przeze mnie. Przypominał "wymiociny"- chyba za sprawą osławionego sera! Po produkcie Deluxe spodziewałam się więcej tymczasem dostałam pastę z mini grudkami sera i o smaku odstręczającym od jedzenia. Nie polecam (chyba że amatorom  trudno jadalnych  rzeczy).




  • Receptury Agafii- krem na dzień  do 35 lat, Zatrzymanie młodości  -cena ok.15-20 zł (w zależności od sklepu), dostępność: sklepy z kosmetykami eko i zdrową żywnością, sklepy zielarskie, stoiska w galeriach handlowych.
skład: Aqua with infusions of organic extract of Angelica Archangelica, Rosa Daurica Pallas Extract, Phellodendron Amurens Extract, Coco-Caprylate/Caprate, Cetearyl Alcohol, Organic Butyrospermum Parkii, Glycerin, Cetearyl Glucoside, Sodium Stearoyl Glutamate, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Olea Europaea Oil Unsaponifiables, Crambe Abyssinica Seed Oil, Meadowfoam Estolide, Rubus Chamaemorus Extract, Ribes Aurum Seed Oil, Malva Alcea Extract, Tocopherol, Disodium Ruthinyl Disulfate, Glyceryl Linoleate, Clyceryl Oleate, Inositol, Ascorbic Acid Polypeptide, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic Parfum, Limonene. .
Właściwie to taki nic nie robiący krem. Trochę cięższy, świeci się skóra po nim (mam tłustą), nie nawilża jakoś spektakularnie. Pewnie byłby dobry dla cery bezproblemowej w przedziale 15-20 lat. Na pewno nie dla 35+. Duży plus za naturalne ekstrakty ale krem "anti- ageing" powinien przynajmniej dobrze nawilżać żeby nie uwidaczniać zmarszczek a ten tego nie robi.


  • Czekoladka Dolfin, mleczna z  Masala Chai- cena ok. 4 zł za 30 g (mała). Ja upolowałam na wyprzedaży za ok.1,99 zł, dostępność: delikatesy Alma 
skład: cukier, miazga kakaowa, masło kakaowe, pełne mleko w proszku, masala chai (pieprz, imbir, cynamon, kardamon, goździki), emulgator: lecytyna sojowa, naturalna wanilia.
Właściwie to szoku nie było! Myślałam że będzie to najwyższej klasy czekolada a wcale nie różniła się smakiem od marketowych, no może poza tym że była trochę bardziej pikantna- zasługa przypraw. Nie smakowała jak pełno mleczna czekolada i właściwie to byłam bardzo rozczarowana że nie jest lepsza biorąc pod uwagę cenę "zwykłej tabliczki" ok. 10-15 zł!

  • Kawa mrożona Opti Life-cena ok.4 zł za 0, 5 l . Ja upolowałam na wyprzedaży za ok.2,79 zł, dostępność: delikatesy, hipermarkety.
skład: mleko, woda, ekstrakt kawy naturalnej, cukier, stabilizator - karagen
Ta "kawa" to jakieś nieporozumienie! Gorzka i smakuje jak witamina C rozpuszczona w wodzie, abo Calcium do rozpuszczania. Zero smaku kawy i pomimo obecności cukru, nie jest wcale słodka! Totalna pomyłka i nigdy więcej nie kupie tego badziewia. Nie wiadomo nawet ile wynosi ten ekstrakt kawy 0,000001%? Wolę już kawę z Biedronki za 1.99 zł- ta przynajmniej smakuje jak kawa z mlekiem!

  • Sos pomidorowy do makaronu H&H (Hellenic Heritage) z serem feta- cena ok.12 zł za 280g. Ja upolowałam na wyprzedaży za ok.2,99 zł (zbliżał się koniec terminu przydatności), dostępność: delikatesy Alma   
skład: naturalny, ale go nie pamiętam i nie mam od kogo spisać bo właśnie zlikwidowali Almy w Lublinie!
Może i pochodzi z Grecji i ma naturalny skład ale smak tragiczny! Jakbym jadła koncentrat pomidorowy i to totalnie zagęszczony i strasznie kwaśny !

  • Green Hills herbatka smakowa w piramidkach 40 g- cena ok.2 zł. dostępność: dyskont spożywczy: Biedronka
skład: skórka pomarańczy 22%, aromaty, cynamon, kwiat hibiskusa, korzeń prażonej cykorii, liść jeżyny, owoc jabłka, kwiat rumianku,korzeń lukrecji, imbir, goździki 4%, regulator kwasowości-  kwas cytrynowy.
Niestety herbatka jest dla mnie za mocna- zbyt naładowana ostrymi przyprawami i nie mogę znieść jej smaku. Piramidka sama w sobie to całkiem fajne rozwiązanie.


Na dzisiaj  będzie na tyle. Jak to się mówi "stay tuned" bo następne pomyłki czekają na obsmarowanie!


30.12.2016

Podsumowanie roku 2016


Podsumowując gorzki rok 2016 stwierdzam że mam już dość! 
             Mam dość beznadziei, brzydoty zewnętrznej, biedy, braku perspektyw na przyszłość i toksycznej rodziny w której tkwię bo nie mam dokąd pójść. Nie chcę się już łudzić, budzić i marzyć o lepszym życiu, którego i tak nie będę nigdy mieć. Po prostu niektóre marzenia się nie spełniają, albo nie spełniają się niektórym ludziom. Niestety ja znalazłam się wśród takich, którzy całe życie mają pod górkę. Nie wiem czy to kwestia złego urodzenia, wadliwej genetyki czy środowiska, w którym przyszło mi egzystować? Wiem że wolałabym na zawsze pozostać w sferze marzeń i wegetować jak warzywo niż mierzyć się z przeciwnościami losu zachowując pełną świadomość tego że nic się w moim życiu nie zmieni na lepsze.               
            Kolejny rok będzie tak samo frustrujący jak poprzednie. Jak każdy rok od ponad 7 lat! 1 stycznia nie będzie lepszy niż 31 grudnia. I tak w kółko aż się bardziej zestarzeję, rozchoruję i umrę w samotności.
Nie mam siły się łudzić marzeniami. Nie mam ochoty dłubać, kleić, lepić itd. To "hobby" zaczyna mnie coraz bardziej wkurzać. Żeby jeszcze ktoś docenił mój wkład w tę "sztukę"!
           Po co i dla kogo to robię? Bo nie po to żeby leżało i zagracało i tak zawaloną już rupieciami szafę a za 1 zł żal oddać bo się przyłożyłam trochę do roboty. Zresztą to nie Chiny i za 1 zł nie kupię obiadu!

           Oto wybrane "dzieła", które powstały w minionym roku. Po co to nie wiem, ale mam nadzieję że to będzie ostatni rok mojej ułudy. Trzeba spojrzeć trzeźwym okiem na rzeczywistość (choć jestem abstynentem) i dać sobie spokój z tym g....






Do zobaczenia niebawem, bo materiału na dalsze posty jeszcze trochę pozostało.... 

28.12.2016

Świąteczne breloki z modelinowymi łakociami na święta/Handmade Christmas and Winter keychains with gingerbreads from polymer clay


                 Jak co roku także i w tym również, musiałam zrobić parę świątecznych breloków. Nie wiem po co bo i tak będą leżeć do następnych świąt albo i dłużej, ale chciałam znowu się sprawdzić na polu modelinowych pierniczków. Jest trochę lepiej niż zazwyczaj bo tym razem polewa wyszła przynajmniej bez grudek i w mocnym białym kolorze, ale ciągnęła się niemiłosiernie! Pomimo obcowania z Liquid Fimo ponad 3 lata, nadal nie ogarniam tej substancji. Nie miałam odpowiedniego koloru modeliny (nawet po łączeniu kolorów) dlatego pierniki wyszły czekoladowe a nie w pięknym cynamonowym kolorze. Coraz bardziej mnie wkurza to "za miękkie" Fimo a alternatywy przystępnej cenowo żadnej!
                 Dam sobie spokój, bo i tak nigdy nie dogonię tych najlepszych. Tych bubli i tak nikt nie chce a na robienie nowych nie mam ochoty bo i tak będzie to samo- dużo towaru i 0 zbytu. No chyba że zrobię wyprzedaż po 1 zł. Może ktoś kupi łaskawie choć 1 produkt.


                  Tak czy siak zgłaszam brelok na wyzwanie grudniowe w Modelina Moje Hobby. Choć i tak "zimowe breloczki z  pierniczkami" to temat oklepany i nudny. Mam nadzieję że wygrają ci, którzy nie myślą w zimie tak schematycznie jak ja. Powodzenia!


Ten 1szy zgłaszam na wyzwanie









23.12.2016

Ozdoby świąteczne- przeróbka własna/Handmade restyled christmas ornaments



A oto co powstało na Święta z przerobionych ozdób, które widzieliście w poście W.I.P.
Sanie Mikołaja obkleiłam futerkowymi pomponikami a choinkę styropianową sztucznym igliwiem (że tak powiem bo nie wiem jak to inaczej nazwać!).
Konik made by Avon (jak głosi sygnatura pod spodem) został pozbawiony czerwonej farby i pomalowany najpierw białą a później metaliczna farbą. Na to farba brokatowa. I voila!
Powstały też 3 bombki styropianowe, które "obwiązałam" tasiemkami  (2 z cekinami), na gorący klej. 





A oto zawieszki które znalazłam w SH.


22.12.2016

Bożonarodzeniowe niepowtarzalne kartki i zdobione koperty handmade/Handmade Christmas cards in blue and with Christmas tree colours


                  Ostatnia już porcja kartek świątecznych. Te "niebieskie" powstały wcześniej niż karnety, a choinkowe to ostatni rzut na taśmę. Na ostatek przed "wystawką" kupiłam gotowce do wyklejania w SH.  Nad pierwszą niebieską głowiłam się kilka dni bo ciągle nie mogłam zakomponować elementów. Wszystkie powstały w szlachetnych kolorach: błękitu, niebieskiego, czerwieni, bieli i złota. Ostatnie czyli "choinkowe" to wynik przyklejania "wszystkiego wszędzie"- jakoś nie potrafię tak zakomponować przestrzeni by nie zostawiać pustego miejsca.







Tę kartkę zgłaszam na wyzwanie świąteczne w Eko Deco.

Kartka na wyzwanie


21.12.2016

Oryginalne kartki świąteczne z motywem chatki z piernika oraz zdobione koperty do kompletu/Handmade Christmas Cards "Gingerbread house" style


                  Kolejna porcja kartek handmade na święta 2016. Chatki " piernikowe", które są motywem przewodnim moich beżowych kartek, kupiłam gotowe w SH. Dodałam też napisy "Merry Christmas", które też kupiłam w tym samym miejscu. Podrasowałam trochę koperty- ot taki przypływ weny, bo znalazłam takie w ładnym kolorze ceglanym.
                 Powstało to co powstało- myślę że nie najgorzej jak na pierwszy raz, ale scraperka ze mnie żadna. Coraz łaskawszym okiem patrzę w sklepach na regały z zestawami do scrapbookingu, ale to dla mnie wciąż za drogie i nieopłacalne hobby. Tych kartek też nikt nie chciał 😢

P.S. Sorry za jakość zdjęć ale były robione w samochodzie na kolanach, tuż przed kiermaszem. Napis Merry Christmas ma złote obramowania czego na zdjęciach nie widać. W ogóle lepiej wyglądają "na żywo."



KARTKI:



KOPERTY:



Każda kartka ma swoją kopertę, choć czasami nie wygląda to jak komplet.






                     
                   Na koniec ostatnia większa kartka, którą zrobiłam z elementów chatki (tym razem nie była "cała", musiałam kombinować). Do tego koperta , która miała wyglądać inaczej bo bardziej w stylu eco (czerwono-biała wstążka tylko z jednym elementem wycinanym) ale jak się rozpędziłam to trudno było poprzestać na prostocie. W dodatku pierwotnie przykleiłam elementy do góry nogami i musiałam kombinować jak wszystko odkręcić nie tracąc koperty! Tę zgłaszam na wyzwanie świąteczne na stronie Eco-Deco. Nie wiem czy komplet można zgłosić. Jeżeli nie to zgłaszam samą kartkę z tego zestawu:)




20.12.2016

Świąteczne karnety kartkowe i zdobione koperty/Christmas handmade gift cards


                  Małe karneciki z kopertami. Karteczki zdobione i wycinane przeze mnie (kopert mini były gotowe w swojej formie ale ozdabiane przeze mnie).

Po raz 1szy w tym roku porwałam się na kartki:) Jak oceniacie?








19.12.2016

Przygotowania craftowe do świąt/W.I.P Christmas craft projects


                   Parę zdjęć jako relacja "udokumentowana" z mojej niedawno odkrytej pasji- robienia kartek  bożonarodzeniowych i przerabiania plastików (powóz Mikołaja 😁)  na świąteczne dekoracje. Żeby nie było że kupiłam i podaje jako swoje!
                  Napracowałam się trochę nad tymi reniferami bo farba którą kupiłam by je "ozłocić" normalnie złaziła przy dotknięciu! Musiałam pomalować je z powrotem na biało a potem nalałam na to tonę srebrnej farby z brokatem i podsypałam trochę złotym sypkim brokatem (właściwie wyglądają jak pomalowane samym brokatem). Farbę brokatową nakładałam ok. 4-5 razy po kilka dni z rzędu. Praca wkurzająco- mozolna a rezultaty jak z marketu, na wyprzedaży chińskich masówek! O... nigdy więcej?!

P.S. Mało co nie obcięłam sobie palca, kiedy próbowałam przeciąć na mniejsze kawałki laskę kleju do pistoletu! Skończyło się pobytem na SORze; na szczęście palec się jeszcze trzyma (chociaż rana była głęboka na pół palca) ale mój zapał do pracy znacznie osłabł. Tak się wciąż zastanawiam po co i dla kogo ja to robię skoro nikt nie chce moich prac? To bez sensu, ale nie mogę żyć bez sztuk plastycznych...
Może pora sobie wreszcie odpuścić, skoro przez 4 lata działalności blogowej nie udało mi się zaistnieć w craftowym światku?

W.I.P czyli co było do roboty. Efekty wkrótce.






16.12.2016

Rustykalny Wieniec świąteczny handmade w kolorze bieli i czerwieni/Shabby chic Christmas wreatch in white and red with forest pine-cones


                 Popełniłam ostatnio wieniec świąteczny:) Właściwie to znalazłam bazę z gałązek w kształcie serca w SH i postanowiłam w tym roku zaszalć z ozdobami na święta.
                Zrobiłam go w kolorach czerwieni, bieli i srebra- takie zimowe kolory, które widzę w codziennym krajobrazie (no może poza srebrem)- widzieliście chyba ośnieżone drzewa z owocami jarzębiny w zimie? Wieniec przypomina styl Shabby Chic, rustykalny lub jak tam kto woli. Wykorzystałam w nim szyszki i czapeczki od żołędzi oraz plastikowe "jarzębinki"?
Pomalowałam białą farbą akrylową i srebrną z brokatem. Dodałam brokatową tasiemkę i oplotłam jeszcze raz białym drucikiem. Przykleiłam także kwiaty i listki z materiału. Całość wydaje mi się "przystępna wizualnie"- w sam raz do powieszenia nad kominkiem w domku na wsi (kurczę... trzeba tylko mieć taki domek!)





Postanowiłam zaszaleć w tym roku w konkursach bożonarodzeniowych i zgłaszam pracę na wyzwania.







Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka