Translate

30.05.2015

Tancerka z modeliny/Polymer clay dancer figurine


        Miał być Ranunculus- piękny i malutki, wielobarwny kwiat na miarę "barbiowego" ogródka a wyszła d...  - tancerka! Miałam plan na wyzwanie modelinowe w "Modelina moje hobby" ale jak przyszło co do czego to:
  1. brak modeliny- 2x nie było białego Fimo  a za trzecim cena mnie powaliła- 12 zł za kostkę! Zdzierstwo w biały dzień!
  2. Ranunculus potrzebuje dużej ilości warstw a z modeliny za 1 zł (sic!) nie wyszło tak dużo "materiału". 
       Co do tej modeliny to była pół roku nieważna i po części pokruszona, ale o dziwo - kolory ładne i po + liquidu nadaje się do obróbki! Po upieczeniu kolory nadal perfect i praca ładnie się wygina- w przeciwieństwie do innych polskich ("tanich?") modelin, które "stapiają" się na kamień z widocznymi bąblami! Coś czuję że znalazłam nową ciekawą paletę kolorów za równowartość 1 kostki Fimo. Dla zainteresowanych modelina ma oznaczenie m+m - nie wiem czy to nazwa firmy, czy coś innego- opakowanie "dziecinne" różowe z jakimś żółtym stworkiem. Dla niewybrednych (czyt. początkujących) polecam jeszcze Seykam (to polska modelina wbrew nazwie!)- też ładne kolory przed i po upieczeniu. To była moje pierwsza modelina i do dziś ją lubię choć w marketach ma cenę 2x wyższą niż w osiedlowych sklepikach i czasem trudno ją dostać! Dla zainteresowanych efektem- moje pierwsze kolczyki z modeliny- właśnie Seykam - kliknij TU.

       A teraz pora na pracę wyzwaniową- z Ranunculusa (tj, z połączenia płatków) wyszła sukienka, a potem dorobiłam tancerkę. Zdjęcia niewyraźne bo robione komórką na szybko- w weekend nie mam dostępu do netu, więc korzystam z uprzejmości wujka...




P.S. Co do twarzy to nigdy nie mogę opanować sztuki umiejętnego uwypuklenia głowy- spłaszczając kulkę:( Twarz narysowana, bo nie mam takich zdolności jak AngeniaC (patrz.Deviantart) i nie potrafię tworzyć oczu z modeliny w takiej mikroskali. Tancerka ma jakieś 6-7 cm. Co do kolorów to są 3 zielone (najjaśniejszy pastelowy na sukience, choć mało tu widoczny), jasny i ciemny róż oraz "gołębi".

       Jakoś zawsze te "laleczki" wychodzą mi takie płaskie- może za bardzo oszczędzam na modelinie??? Wcześniejszych niewypałów nawet nie fotografowałam, od razu zaliczały kosz. Zazdroszczę tym, którzy potrafią tworzyć cudowne figurki, zawieszki w kształcie księżniczek itp...
Może kiedyś się nauczę- trzeba więcej zainwestować w modelinę!

EDIT: 5.06.2015
Dodałam wyraźniejsze zdjęcie.



26.05.2015

Deszczowy Ogród Botaniczny/Trip to Botanic Garden


                  Ostatnio zauważam, że miejsce w którym mieszkam (tj.miasto) jest pełne zieleni- choć nigdy nie zawracałam uwagi na ten ogrom drzew i krzewów. Faktycznie wiosną widzę mnóstwo zieleni na osiedlach. Może rzeczywiście nie jest tak źle jak mi się wydawało. Zawsze myślałam że najbardziej krajobrazowe miejsca w Polsce to Mazury i okolice parków krajobrazowych. Hm.... Muszę zmienić podejście do kawałka ziemi na której żyję. Właściwie mieszkam tu całe życie i dopiero teraz dotarłam do Ogrodu Botanicznego.        
                 Decyzja spontaniczna- nawet nie miałam zamiaru tam być w deszczową niedzielę, ale okoliczności rodzinne zmusiły mnie do "zaczerpnięcia świeżego powietrza". Żałuję tylko, że nie wzięłam którejś z lalek- tłumów nie było wiec można było spokojnie cyknąć fotki. Co do fotek to te robione były "przedpotopową komórką" dlatego efekt mizerny, ale po długiej nieobecności w "mediach" musiałam coś wrzucić żeby blog nie umarł śmiercią naturalną.


Relikt przeszłości- obecnie transport zabytkowy.

Polana niedaleko mojego domu

A teraz wycieczka do Ogrodu Botanicznego w Lublinie:











Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka